Tak przynajmniej autorzy mówią o serwisie
Last.fm. Używam go już ponad pięć miesięcy i myślę że jestem w stanie coś ciekawego o nim powiedzieć. Zacznę więc od...
...opisu, czyli co to jest i z czym to się je. Sam serwis nie jest nowy, istnieje już od jakiegoś czasu. Na czym to wszystko polega?
Last.fm jest serwisem opartym na silniku audioscrobbler. Ludzie, dobrowolnie rejestrujący się w serwisie, i dodający odpowiednie wtyczki do swoich programów odtwarzających muzykę, właśnie za ich pomocą wysyłają automatycznie informacje o tym, czego i kiedy słuchali. W sumie nic ciekawego. Ciekawe jest to, co z tymi danymi się potem dzieje.

Każdy uzytkownik ma swoją
stronę, na której wyświetlają się różne informacje. Po pierwsze, czego słuchał przed chwilą. Po drugie wygenerowany wykres, czego słuchał w ostatnim tygodniu, po trzecie wykres przedstawiający ulubionych artystów no i po czwarte wykres przedstawiający ulubione piosenki. Ulubione, znaczy najwięcej razy grane. Poza tym, po lewej znajduje się ramka z informacjami o profilu, które każdy wpisuje sobie według uznania.
Są także inne elementy - poniżej ramki z informacjami są wyświetlane najczęściej używane tagi przyporządkowujące muzykę do danej kategorii, potem znajomi, których dodajemy też ręcznie, a jeszcze niżej grupy użytkowników. W prawej kolumnie widzimy dwie najpopularniejsze rekomendacje, sąsiadów i czasem shoutbox, jeśli właściciel profilu go nie wyłączył.
Oczywiście, z innymi użytkownikami można się komunikować na poziomie serwisu. Służą do tego prywatne wiadomości, ogólne forum, oraz grupy. Każdy może założyć własną grupę, na której może bezproblemowo uaktywnić forum. I rozmawiać z innymi ludźmi na różne tematy, głównie na muzyczne, choć nie tylko. Każdy ma też możliwość pisania swojego muzycznego dziennika/bloga.
Bardzo ciekawą opcją serwisu są rekomendacje.
Jest to system opierający się na porównywaniu gustu muzycznego jednego użytkownika z gustami muzycznymi innych użytkowników. Jeżeli jakiś użytkownik ma podobny gust do twojego, to to czego on słuchał, a ty nie, zostanie ci polecone. Oczywiście, to jest bardzo w skrócie opisane, ale na własnej skórze przekonałem się że działa bardzo dobrze i w sumie po pewnym czasie ciężko sobie wyobrazić jak można było słuchać tak małej ilości zespołów.
Co więcej,
Last.fm jest wielką bazą informacji o muzykach. Informacji tych jest coraz więcej, gdyż można je edytować na zasadzie takiej, jak w wikipedii. I chyba najważniejsze - bardzo wiele utworów jest dostępnych w formie strumienia, czy to przez podgląd wbudowany w stronę, czy też przez specjalną aplikację-radio.
Najlepsze w tym radiu jest to, że możemy słuchać przez to radio nie jednej audycji, tylko tego, czego chcemy - są radia z rekomendacjami, grające muzykę z danym tagiem, grające muzykę naszych sąsiadów muzycznych, a po wykupieniu subskrypcji także radio grające muzykę jakiej słuchamy lub nawet wybrane przez nas utwory lub artyści. Niestety głównie anglojęzyczne, chociaż jest też coraz więcej polskojęzycznych.
Miłym dodatkiem jest też możliwość łatwego wykorzystania danych, gdyż jest do nich dostęp poprzez obrazki z wykresami obrazującymi statystyki tego, czego słuchaliśmy oraz przez tzw. webservices, w formie czystego tekstu czy xml-a - przez to można robić takie bajery jak to co mam w prawej kolumnie joggera.
Dla osób słuchających dużo muzyki
Last.fm może okazać się serwisem bardzo pożytecznym. Chociażby dlatego, że gdy ktoś spyta się "czego słuchasz?", to od razu wiadomo, co odpowiedzieć :)