Własna podstawka do chłodzenia laptopa
23.03.2009, 19:17:22
Mam nowego laptopa - HP tx2650ew - który wszystko ma fajne (a zwłaszcza ekran-tablet). Wszystko, oprócz tego, że gdy jest podłączony do dużego monitora, grzeje się dosyć mocno ze względu na dodatkowe obciążenie. W związku z tym postanowiłem go dodatkowo schłodzić - przejrzałem oferty sklepów dotyczące chłodzenia laptopów i jakoś żadna opcja mnie nie urzekła - zawsze było jakieś "ale" - postanowiłem więc zrobić podstawkę samemu.
Kupiłem odpowiednie części elektroniczne (wyłączniki, diodki, wtyczki, kabelki i takie tam), do tego dwa wentylatory Scythe Slip Stream 120mm 800 rpm, dwie zimne katody 100mm Revolteca (coby odpicować podstawkę), mały arkusz blachy aluminiowej 1,5mm i mały arkusz blachy aluminiowej 0,8mm, perforowanej. Zasilacz miałem od starej obudowy do dysku twardego, daje on odpowiednie stabilne napięcie, więc go wykorzystałem.
Zaprojektowałem kształt podstawki i oddałem blachę wraz z projektem do firmy zajmującej się obróbką metali. Gdy czekałem na wykonanie zamówienia, zmontowałem całą elektronikę i gdy tylko odebrałem podstawkę, zabrałem się do roboty. Wszystkie części mocowałem do siebie za pomocą kleju na gorąco.
Tutaj podstawka z pierwszym wentylatorem - widok od dołu:
Podstawka z dwoma wentylatorami i kratkami zabezpieczającymi:
Blacha perforowana (później pocięta):
Zamocowane wyłączniki, gniazdo i dioda - z bliska wydaje się krzywo, ale z normalnej odległości nie widać tego zupełnie:
Gotowe - widok od dołu z filcowymi podkładkami. Na początku planowałem dać blachę perforowaną na całej powierzchni, ale to bardzo ograniczało pracę wentylatorów:
Gotowe - widok od góry:
Zimne katody w akcji:
Widok ze światłem:
Widok bez światła:
Laptop działa ciszej, niż działał - a podstawka jest praktycznie bezgłośna. Zrobię pewnie jakieś testy, o ile obniża ona temperaturę komputera.
Kupiłem odpowiednie części elektroniczne (wyłączniki, diodki, wtyczki, kabelki i takie tam), do tego dwa wentylatory Scythe Slip Stream 120mm 800 rpm, dwie zimne katody 100mm Revolteca (coby odpicować podstawkę), mały arkusz blachy aluminiowej 1,5mm i mały arkusz blachy aluminiowej 0,8mm, perforowanej. Zasilacz miałem od starej obudowy do dysku twardego, daje on odpowiednie stabilne napięcie, więc go wykorzystałem.
Zaprojektowałem kształt podstawki i oddałem blachę wraz z projektem do firmy zajmującej się obróbką metali. Gdy czekałem na wykonanie zamówienia, zmontowałem całą elektronikę i gdy tylko odebrałem podstawkę, zabrałem się do roboty. Wszystkie części mocowałem do siebie za pomocą kleju na gorąco.
Tutaj podstawka z pierwszym wentylatorem - widok od dołu:
Podstawka z dwoma wentylatorami i kratkami zabezpieczającymi:
Blacha perforowana (później pocięta):
Zamocowane wyłączniki, gniazdo i dioda - z bliska wydaje się krzywo, ale z normalnej odległości nie widać tego zupełnie:
Gotowe - widok od dołu z filcowymi podkładkami. Na początku planowałem dać blachę perforowaną na całej powierzchni, ale to bardzo ograniczało pracę wentylatorów:
Gotowe - widok od góry:
Zimne katody w akcji:
Widok ze światłem:
Widok bez światła:
Laptop działa ciszej, niż działał - a podstawka jest praktycznie bezgłośna. Zrobię pewnie jakieś testy, o ile obniża ona temperaturę komputera.
m@jabber.cz